Zbyt szybkie złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku.

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 października 2018 roku, sygn. akt. III CZP 36/18 orzekł, iż złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku przez osobę, w stosunku do której nie rozpoczął jeszcze bieg terminu określony w art. 1015 § 1 kc jest bezskuteczne.

Bieg terminu określony w art. 1015 § 1 kc rozpoczyna swój bieg z dniem w którym spadkobierca dowiedział się o swojej podstawie do dziedziczenia. Dla spadkobiercy ustawowego będzie to dzień, kiedy powziął wiadomość o śmierci spadkodawcy. Natomiast dla dalszych spadkobierców dzień kiedy dowiedzieli się o odrzuceniu spadku, przez spadkobierców powołanych w pierwszej kolejności. W związku z powyższym rozpoczęcie ustawowego sześciomiesięcznego biegu terminu będzie zależne od tego w jakiej roli występujemy w danej sprawie. Jeżeli będziemy składać oświadczenie przez notariuszem, w/w organ niewątpliwie pouczy nas czy bieg terminu rozpoczął swój bieg, wobec czego czy złożone przez nas oświadczenie będzie skuteczne.

 

Zasiedzenie a ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 października 2017 roku sygn. akt III CZP 49/17, orzekł iż stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości może nastąpić tylko na rzecz osoby wskazanej przez wnioskodawcę lub innego uczestnika postępowania także wtedy gdy z ich twierdzeń oraz ustaleń sądu wynika, że na skutek zasiedzenia nieruchomość weszła do majątku wspólnego wnioskodawcy oraz jego małżonka, którego wniosek nie dotyczył. W takiej sytuacji Sąd powinien jednak zwrócić uwagę uczestników na ewentualną potrzebę zmiany tego wniosku.

Co to oznacza w praktyce? Sąd widząc, że wniosek o zasiedzenie nie jest sformułowany prawidłowo, tj. w sytuacji gdy skutek zasiedzenia nastąpił w trakcie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej, a my wnosimy o stwierdzenie zasiedzenia tylko na rzecz jednego małżonka, stwierdzi iż tylko w/w zasiedział dany grunt, pomimo tego że w rzeczywistości do zasiedzenia doszło na rzecz współmałżonków. Jednakże w takiej sytuacji Sąd powinien poinformować uczestników, iż zachodzi konieczność zmiany wniosku o zasiedzenie.

 

Przebaczenie uprawnionemu do zachowku uprzednio wydziedziczonego testamentowo.

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 października 2018 roku sygn. III CZP 37/18 orzekł, iż przebaczenie przez spadkodawcę uprawnionemu do zachowku może nastąpić także po wydziedziczeniu go w testamencie i do swej skuteczności nie wymaga zachowania formy testamentowej.

W uzasadnieniu uchwały czytamy, iż ,,skutkiem przebaczenia po wydziedziczeniu w testamencie jest zachowanie przez wydziedziczonego prawa do zachowku, a nie odzyskanie statusu spadkobiercy ustawowego, w sytuacji, w której spadkodawca powołał do spadku spadkobiercę testamentowego. Dla osiągnięcia tego skutku konieczny byłoby testament uchylający rozrządzenia testamentowe o powołaniu do spadku, bądź je zmieniający”. Dlatego też powyższa uchwała odnosi się jedynie do przypadków, kiedy zarówno nastąpiło powołanie do spadku na podstawie sporządzonego testamentu z jednoczesnym wydziedziczeniem. Jeżeli spadkodawca (zmarły), przebaczył spadkobiercy ustawowemu, skutek wydziedziczenia nie nastąpi, i najbliższy będzie mógł dochodzić roszczeń o zachowek.

Spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku: wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego; dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci; uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych (art. 1008 k.c.). Przyczyna wydziedziczenia uprawnionego do zachowku powinna wynikać z treści testamentu (art. 1009 k.c.).

Dlatego tez uchwała Sądu Najwyższego odnosi się do dotychczas spornej kwestii związanej koniecznością zachowania formy testamentowej, celem otrzymania żądanego skutku przebaczenia tj. możliwości dochodzenia przez najbliższych zachowku od spadkobiercy testamentowego. Oczywiście kwestia dowodzenia, czy do przebaczenia rzeczywiście doszło będzie leżała w gestii powoda w sprawie o zachowek. Jednakże dzięki stanowisku Sądu Najwyższego, coraz szerzej otwiera się droga uzyskania należnego zachowku spadkobiercom, którym przebaczono jednakże nie znalazło to odzwierciedlone w czynności sporządzonej w formie aktu notarialnego tj. w testamencie.

Rzecz nabyta w trakcie trwania związku małżeńskiego.

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 października 2018 roku sygn. III CZP 45/18 orzekł, iż rzecz nabyta w trakcie trwania małżeństwa, w którym obowiązuje ustawowa wspólność majątkowa, w części ze środków pochodzących z majątku osobistego jednego z małżonków, a w części z ich majątku wspólnego, wchodzi do majątku osobistego małżonka i do majątku wspólnego małżonków w udziałach odpowiadających stosunkowi środków przeznaczonych z tych majątków na jej nabycie, chyba że świadczenie z majątku osobistego lub majątku wspólnego przekazane na nabycie rzeczy miało charakter nakładu, odpowiednio, na majątek wspólny lub osobisty

W uzasadnieniu uchwały czytamy, iż nauka i orzecznictwo ocenia na trzy sposoby skutki nabycia danej rzeczy ze środków pochodzących częściowo ze środków stanowiących majątek osobistych, a częściowo ze środków wchodzących w skład majątku wspólnego. Według pierwszego stanowiska, które odnosiło się do stanów faktycznych sprzed nowelizacji z dnia 17 czerwca 2004 r. zakładało iż  dany składnik majątku nabyty w trakcie wspólności ustawowej małżeńskiej wchodził w skład majątku wspólnego niezależnie od ilości przeznaczenia środków wspólnych zaangażowanych w jego nabycie. Poczyniony nakład można było oceniać pod kątem art. 45 krio.

Drugie stanowisko, zaprezentowane między innymi w postanowieniu Sądu Najwyższego  z dnia 10 kwietnia 2013 r., IV CSK 521/12, zakłada, że o tym do którego z majątków winien przypaść dany składnik, decyduje porównanie wielkości środków za które został nabyty. Jeżeli 70% pochodziło z majątku wspólnego, dany przedmiot wejdzie w skład w/w majątku. Prezentowany pogląd odnosił się do sytuacji gdy dysproporcja środków przeznaczonych na zakup danej rzeczy, była znaczna. W sytuacji gdy granica była niezauważalna, nabyty przedmiot wchodził do każdego z majątków w częściach ułamkowych proporcjonalnych do wysokości zaangażowanych środków. Według referowanej koncepcji, przedmiot majątkowy nabyty z funduszy mieszanych zostaje w całości związany z tym majątkiem, z którego pochodzi przeważająca część wydatku poczynionego na jego nabycie.

Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały podniósł, iż ,,trzecie ze stanowisk objaśniających status przedmiotu nabytego w czasie trwania małżeństwa ze środków pochodzących częściowo z majątku wspólnego, a częściowo z majątku osobistego małżonków, zakłada, że – jeżeli nic innego nie wynika z treści czynności prawnej – nabyty przedmiot należy proporcjonalnie do wartości użytych dla jego uzyskania środków z majątku osobistego i z majątku wspólnego, w odpowiedniej ułamkowej części”. Co nie oznacza, iż małżonkowie w sporządzonej umowie mogą w inny sposób ukształtować powyższą zasadę, w takiej sytuacji po stronie jednego z małżonków powstanie roszczenia o zwrot poczynionego nakładu. Jednakże co do zasady jeżeli z majątku wspólnego na dany przedmiot została spożytkowana kwota 2 tys złotych, a z majątku osobistego żony kwota 8 tys złotych, to po ustanowieniu rozdzielności Pani będzie posiadać 90 %, Pan natomiast 10%. Bowiem kwota 2 tys złotych pochodziła z majątku wspólnego, a więc każdy z małżonków posiadał w niej tysiąc złotych (9 tys-90%, 1 tys-10%).  Ostatnie ze stanowisk uwzględnia element woli małżonków, którzy w czynności prawnej, mogą wskazać czy dany przedmiot pomimo poczynionego nakładu stanowi majątek wspólny, czy też nabywają własność w częściach ułamkowych, proporcjonalnie do wielkości środków z których został nabyty.